Z końcem kwietnia nadszedł czas na drugi szkoleniowy weekend dla Oficerów Łącznikowych i Wolontariuszy na BALTOPS oraz TSR2017. Całe dwa dni upłynęły pod hasłem „Oficer dla Oficera”, podczas którego doświadczeni LO przybliżali swoim debiutującym kolegom i koleżankom nadchodzące wydarzenie „od kuchni”. Ochotnicy, podczas swoich wystąpień opowiadali o przygodach, jakie spotkały ich w poprzednich latach, dzielili się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami, mówili na co zwrócić uwagę podczas przygotowań i podczas samej imprezy. Były też zajęcia taneczne, warsztaty z panowania nad stresem i osobiste historie związane z regatami. Po oficjalnej części przyszedł czas na mniej oficjalną integrację zorganizowaną przez Stowarzyszenie AHOJ!. W klubie Hormon bawiliśmy się w gronie pięćdziesięciu osób, co tylko upewniło nas z jakimi wspaniałymi ludźmi przyjdzie nam współpracować w czerwcu i sierpniu.

Nie zabrakło momentów nostalgii i wzruszeń, podczas oglądania przygotowanego przez Agatę filmu z przeglądem zdjęć i video od 2007 roku aż po dziś. Nie jednemu obeznanemu LO zakręciła się łezka w oku, patrząc na siebie i swoich przyjaciół sprzed 2, 4 a nawet 10 lat. Niedziela była też okazją do świętowania imienin Jerzego Raduchy, który dostał słoik pełen życzeń z zapewnieniem dozgonnej wdzięczności za swoją pracę na rzecz finału regat i Oficerów.

Późnym niedzielnym popołudniem przyszedł czas pożegnań, odjazdów i odlotów tych, którzy nie mieszkają na stałe w Szczecinie. Wspaniałym podsumowaniem całego weekendu są słowa Bartka na nasze sugestie o paru nieprzemyślanych decyzjach: „Podobnie jak nie przemyślałem zostania oficerem łącznikowym. I już wiem, że nie żałuję!”. Właśnie to są magiczne momenty pokazujące, że warto było od miesięcy szykować cykl szkoleń i warto było obdzwaniać pół Szczecina, żeby znaleźć miejsce idealne. Nie mogę doczekać się 6 maja, kiedy to spotkamy się znów, tym razem na grze miejskiej.

tekst Weronika Karpińska
zdjęcia Anna Piskorska